29/07/2014

Kolejna przerwa? Juz tylko 1.5 mies ! Czas na organizacje siebie ..

W ostatnich dniach mialam bardzo malo czasu, co doprowadzilo do tego, ze moje notatki pojawialy sie z opoznieniem... Byla to wina mnostwa atrakcji skumulowanych w malej ilosci czasu, oraz organizacji wyjazdow we wrzesniu. Ale teraz wszystko wraca do normy, wiec i posty beda pojawiac sie czesciej.
Jedna rzecz ze spraw technicznych. ! Kilka dni temu dostalam maila z prosba o pisanie notek rowniez w jezyku angielskim, bo niektore czytelniczki nie mowia po polsku, a google translator jest kiepska opcja . Takze bede sie starac!
Co z zycia au pair w Irlandii?
A nawet sporo.!
Ostatni weekend spedzilam rownie intensywnie jak poprzednie.
W sobote razem z trzema innymi au pair wybralysmy sie na Howth (dokladnie dwoma au pair - Katja i Marlene- oraz Mercedes, ktora jest tutaj na wakacjach). Mimo, ze kazda z nas mowi w innym jezyku, komunikacja w jezyku angielskim wcale nie okazala sie trudna, wrecz przeciwnie ! Przy okazji poznalysmy przemilego Holendra, ktory do momentu poznania sie podrozowal sam, a pozniej dolaczyl do nas. Mamy nadzieje, ze naprawde spedzil milo z name czas .. Btw nadal nie potrafie wymowic jego imienia.. Pozdrawiamy !:)
W drodze powrotnej postanowilysmy zatrzymac sie jeszcze w Dublinie. Wiadomo cos trzeba zjesc, a przy okazji shopping! Nie ma nic lepszego niz totalne szalenstwo w przymierzali (konkretnie mojej bo byla najwieksza , cos jak showroom :D).
Nastepnie totally healthy dinner in McDonald (co z dieta ?!) i powrot do domu. Razem z Katja jadac dart-em do Bray, czulysmy, ze kilka minut dluzej, a moglybysmy zasnac :D
Wieczorem spedzilam mily wieczor ze swoja Hostka i jej przyjaciolka, niestety niezbyt mile efekty czekaly mnie kolejnego dnia, czyt. ogromny hangover .. Nie wiem czy to rzecz, ktora powinnam sie chwalic :D Ale, ze pogoda byla naprawde swietna, a ja mialam ostatnia okazje zobaczenia znajomego i przegladniecia sale w sklepach, to postanowilam po raz drugi w ten weekend odwiedzic Dublin. I oczywiscie nie zaluje :)
Dzis jest wtorek , a ja czuje, ze moj zapas energii jest naprawde maly, a gdzie tu do piatku ?!
Na szczescie za tydzien bank holiday, wiec jezeli nie wpadniemy z dziewczynami na jakis genialny pomysl, moze uda mi sie odpoczac :D
Do listy waznych dla mnie rzeczy musze dodac fakt, iz kilka dni temu minelo mi 5 mies bycia w Irlandii.. Naprawde nie wiem kiedy to minelo.. Smuci mnie fakt, iz pozostalo mi raptem 1,5 mies, ale jestem  wypelniona pozytywna energia gdyz organizuje najlepsze wakacje ever! to nie zmienia jednak faktu, ze pozegnanie nie bedzie dla mnie niczym milym.
Staralam sie ostatnio dostrzec co zmienil, we mnie moj wyjazd do Irlandii. I zauwazylam duzo rzeczy, dobrych I tych mniej dobrych :D
Do plusow zaliczam przede wszystkim poprawe mojego jezyka. Teraz nie boje sie umowic na spotkanie z inna osoba, ze wzgledu na angielski, czy zadzwonic do Biura Obslugi na lotnisku z prosba o wytlumaczenie problemow z lotem. Kiedys ? Watpie, zebym sie na to zdecydowala, a teraz jest to dla mnie rzecz prawie naturalna. Wiadomo, nie mowie perfekcyjnie i nadal mam ogromne luki, ale caly czas pracuje nad tym, I widze efekty ! Sa tez tego minusy. Otoz, przez aktywne 'uzytkowanie' jezyka angielskiego , czasem zapomniam, ze powinnam mowic po polsku. ( Nie chcecie widziec nerwow mojego chlopaka kiedy zaczynam zdanie : Omg! You won't believe !) Haha od razu musi mnie stopowac itd. Ale wydaje mi sie, ze to lepsze niz nie mowienie nic :D Btw . Ostatnio przylapuje sie na tym, ze mowiac po polsku dorzucam sobie angielskie/irlandzkie slowa... To chyba jakas choroba .. Potrzebuje leku !
Bardziej negatywna rzecza jest niechec do mieszkania w Polsce... Wyjazd do Irlandii nie byl moim pierwszym wyjazdem za granice (pierwszym, tak dlugim, owszem). I dopiero teraz widze, to o czym mowia inni ludzie, a co nigdy mnie nie dotyczylo. Irytuje mnie sytuacja gospodarcza, finansowa, a czasem nawet polityczna ! Nie jest to nic milego, bo wiem, ze moj powrot do 'domu' bedzie tylko tymczasowy i tylko bede szukala sposobu, zeby ulokowac sobie zycie w innym miejscu .. Gdzie ? Moze Irlandia ? Zakochalam sie w tym kraju, I to niestety bezgranicznie. Moglabym wymieniac tyle plusow tego kraju, ze nie wiem czy by mi baterii w laptopie starczylo .. Ale nie jestem sama w moim malym swiecie, wiec musze spojrzec na wszystko takze oczami bliskich mi osob . I uwierzcie, nie rzuce nagle wszystkiego, zeby o! pojechac sobie na przyklad do USA :D
O wszystkim co siedzi w mojej glowie, moglabym pisac, i pisac, ale nie o to tutaj chodzi, prawda ?
Rzecza, ktora chce sie pochwalic, a raczej, zmotywowac, zeby nie zrezygnowac, to fakt, iz po powrocie do Polski, zapisuje sie na kurs gotowania ! Wiem, ze nie jest cos ogromnego, ale dla mnie jest to zdecydowanie duzy krok w zyciu :)
To chyba na tyle, tak mi sie wydaje. W razie gdybym sobie cos przypomniala, to dopisze :D
Zaniedlugo Holi Festival of Colours ! Czas kupic bilety, biale ubrania i szykowac sie na super zabawe !:)
 
 
Ponizej zdjecia z sobotniego wypadu na Howth, a w nastepnej notce zalegle zdjecia z wizyty w Pheonix Parku !
 
nasz przyjaciel :D

najtrudniejsze irlandzkie imie :D

:)

my I nasz kolega ;)

:)

seadog ! <3

Moj przyszly maz :D

od lewej : Mercedes, Marlene, Ja, Katja :)


Efie.

17/07/2014

Sorry? But why? I don't know

Nie wiem jak do tego doszlo, ze mam taakie opoznienie na blogu.
Dobra, wiem.. Masa emocji i wydarzen spowodowaly, ze moje 'dziecko' zeszlo na boczny tor.. Wyrodna ze matka, ale za to dobra au pair :)
Ale okreslmy czym bylam taaak zajeta..
Otoz wzielam sie za poznawanie okolicy oraz okolicznych au pair :)
Przez dwa tygodnia poznalam wiele urokow gor Wicklow ( Bray Head oraz wzgorza w Greystones), tajemnice niepopularnych; dublinskich pub'ow,  ujrzalam pieknow irlandzkich parkow, a takze uczestniczylam w genialnym Bray Summer Festival.. :)
Poznalam rowniez dwie przesympatyczne au pair ( znaczy wiecej, ale do tej pory dwie na zywo;)).
Plus zasmakowalam czeskiej kultury: ;P
Wszystko to spowodowalo, ze pomimo fizycznego zmeczenia, psychicznie czuje sie gotowa na wszystko, czyt. na pozytywne i negatywne rzeczy :)
A takze doprowadzilo do tego, ze zaczelam skupiac sie na swoim zyciu, dokladniej na bledach ktore popelnilam I rzeczach, ktore chce zmienic, I to w jak najszybszym czasie !
A zaczelam od zmiany szkoly, nastawienia, znajomych oraz od konkretnego zaplanowania wakacji. I otoz , czekaja mnie potrójne wakacje! Czyz to nie genialne ?;p Wprawdzie martwie sie jak moj organizm zniesie zmiane krai, loty samolotem, jazde samochodem I inne rzeczy przez te kilka tygodni, ale wiem, ze warto zaryzykowac! Jaki jest plan?
Wycieczka do Czech, krotki pobyt w Anglii, podroz z K;* do Holandii, podroz ze znajomymi gdzies w Polske I dom. Brzmi intensywnie ! I o to chodzi ! :)
A wracajac do bycia au pair ?
Coraz bardziej dopada mnie smutek towarzyszacy swiadomosci, ze za niecale 2 mies opuszcze moja rodzinke. Naprawde sie z nimi zzylam. No ale coz, jak to twierdzi jedna kolezanka au pair : Nie mozna byc au pair cale zycie !:p
Ale wiem, ze nie strace kontaktu z A I dziewczynkami wiec nie rozpaczam!
Dziewczynki? Zmieniaja sie z dnia na dzien, czasem az trudno uwierzyc ze to juz sie stalo... Ponadto maja nade mna ogromna przewage, dlaczego? Bo za kazdym razem gdy chce je upomniec, za zrobienie czegos zlego, podnosza na mnie te swoje niebieskie oczeta z mina Kota ze Shreka I ja juz wiem, ze poleglam... Eh ;d
Dlatego naprawde czasem jest ciezko !:)
To chyba wszystko. Tak w skrocie, bo jakbym sie rozpisala to moze zajeloby mi to ze 3 posty..  Teraz postaram sie na biezaco dodawac posty I jednoczesnie zdjecia z ostatnich dni. Teraz ? Bray Summer Festival and Bray Air Show.
Btw? Wiecie jakie jest najpopularniejsze slowo uzywane w Irlandii?? - Sorry (domyslcie sie dlaczego :)).

"To porażki składają się na prawdziwy sukces."

efie

07/07/2014

Tryb podroznika - czyli kilka ciekawostek z Wicklow...

Uwaga dluuuuuga notka !
I lipiec.
Juz niewiele czasu pozostalo mi do wyjazdu, I nie towarzyszy temu jakies super zadowolenie. Wiem, ze jakas czesc mnie, zostanie tutaj. Ale nie ma co sie dolowac ! ;)
Ostatnio obiecalam, ze dodam notke z miejscami, ktore odwiedzilam 2 tygodnie temu, I oto ona !
W ciagu kilku dni zwiedzilam wiecej miejsc, niz w ciagu kilku miesiec (zart!!) :)
Kolejnosc wygladala mniej wiecej tak : Glendalough - Wicklow - Dun Laoghaire .
Ponizej krotki opis miejsc I zdjecia ;))

Glendalough
Jest to dolina polozona w gorach Wicklow w Irlandii, ale takze historyczna osada I sredniowieczny klasztor (o tej samej nazwie). Jest to niesmowite miejsce, gdzie ludzie calymi rodzinami zjezdzaja sie w weekend na pikniki itd. Naprawde, zeby znalesc tam miejsce w sobote/niedziele to trzeba wyjechac bardzo wczesnie. Ale w tygodniu na spokojnie mozna znalesc cos wolnego :)
Do obejrzenia jest wiele rzeczy, m.in. jeziora polozone na dwoch 'pietrach' a takze pozostalosci po osadzie. My bylismy tylko nad Dolnym Jeziorem, poniewaz byly z nami blizniaczki, a na Gorne, idzie sie dosyc Waska sciazka w gorach, wiec nie bylo opcji ;)


osada.

Lower Lake



maluszki.
Wicklow / Wicklow Lighthouse
Do Wicklow wybralismy sie z zamiarem zobaczenia 'latarni widmo', nazwa stad, ze raz je widac, a za 3 sekundy juz nie :D Ale zeby nie bylo latwo, okazalo sie, ze droga prowadzi przez teren prywatny, nie mozna jechac samochodem, same latarnie tez na terenie prywatnym, takze kilka szybkich zdjec I ucieczka :D Ale zdecydowanie polecam bo widoki niesamowite. Z racji tego, ze dziewczyny nie wychodzily poza samochod-wozek, pojechalismy jeszcze w miejsce, w ktorym bylam juz kiedys z A. (totalnie przez przypadek) ! ;d Tj. kamienista plaza przy polu golfowym, ktora ma w sobie same plusy - miejsce do wybiegania sie, niesamowite widoki ! :)

widoki niesmowite ;)

I latarnia

II latarnia

Jak widac miski nie bardzo chcialy pozowac ;)

;)

Dun Laoghaire
Ostatnim miastem, do ktorego pojechalismy, bylo czesto odwiedzane przeze mnie Dun Laoghaire. Jechalismy z niewielkimi obawami, ze przejedziemy sie tam i z powrotem, bo wg pogody miala byc burza, ale Irlandia znow nas zakoczyla, i bylo pieknie, slonecznie, ale wietrznie :d Dla wiekszosci to plus, dla mnie i moich dlugich wlosow, nie bardzo :D Ale nie ma co narzekac ! ;)
jedno z niewielu zdjec na ktorym w miare wyszlam :D

moja asrtystyczna wizja, ktorej nikt nie rozumie..



 
To tyle. W oczekiwaniu na notatke sa jeszcze zdjecia z Bray, wiec loooz ;d
Poza tym w nablizszym czasie mam zamiar zwiekszyc intensywnosc bywania w Irladii, bo zostalo mi rowno 2 miesiace !! Ale o tym nastepnym razem ! ;)



Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
efie.

30/06/2014

Tydzien z blizniaczkami - Wycieczki - Zaneta

Omg !
Nice week!
Mimo lekkiego niewyspania, uwazam, ze wszystko jest ok !
Jak niektorzy wiedza, w zeszlym tygodniu ( we wtorek) , A i A (hmm.. moja hostka i nasjtarsza dziewczynka pojechaly na tydzien do Polski. Zostalam z hostem i blizniaczkami. I powiem szczerze, ze bylam pelna obaw, jak to bedzie wygladac, czy aby na pewno dam sobie rade.. Strachu i obaw duzo, bez konkretnego powodu bo bylo dobrze. Nadal nie wierze, ze to juz, i ze juz jutro bede mogla siedziec z A wieczorkiem i gadac o wszystkim :)

Plusem dla tygodnia bylo to, ze K wzial wolne i zabral nas na wycieczki w rozne miejsca. W kilka dni zobaczylam : Glendalough, Wicklow, Greystones, Dun Laoghaire i znow Dublin ;p Takze, nie ma na co narzekac, to byl chyba najbardziej aktywny tydzien podczas mojego pobytu tutaj :) Ale wiecej o tym w nastepnym poscie :)

Przejdzmy do weekend(konkretnie soboty), ktora byla skromnie powiedziawszy ... genialna :D
Jakis czas temu poznalam Zanete ( <3) , au pair z okolic Dublina. I, ze naprawde swietnie nam sie gadalo, postanowilysmy sie spotkac. I juz zalujemy, ze nie spotkalysmy sie wczesniej !!! :(
Ale no nic, bedzie jeszcze okazja. Umowilysmy sie na sobote, i kilka dni przed spotkaniem nasze plany : zwiedzanie, zakupy, zmienily sie na wieczorne pojscie na jakas impreze. Niestety nie udalo mi sie juz znalesc wolnego pokoju, wiec mialam ograniczenie czasowe, ale co z tego !
Oczywiscie, musialysmy zwiedzic pol Dublina, zeby wgl sie spotkac :D Ale w koncu, sie odnalazlysmy, zamowilysmy kawe (mniejsza o problem z napisaniem imienia na kubku :D)  i poszlysmy posiedziec nad rzeka i porozmawiac. Tego nam bylo trzeba :) Z racji tego, ze obie jestesmy bardzo ladne ( hahaha i oczywiscie bardzo skromne) nie obylo sie, bez podrywania , zwlaszcza ze strony Polakow :P Ale nie bylo to nachalne, wiec looz. Po krotkiej rozmowie ze starszym Panem na temat Polski i Polakow (mowil mieszajac 4 jezyki...), wybralysmy sie na poszukiwanie odpowiedniego baru/pub'u . Szczerze, do tej pory mialysmy Dublin, za mega czyste miasto itd. Ale to co zobaczylysmy (byla parade milosci ), bylo ogromnym szokiem, wszedzie smieci  i brud, wiec najlepsza droga byla szybka ewakuacja. I tak trafilysmy do fantastycznego czeskiego pub'u. Dobra muzyka, pyszne jedzenie, swietna obsluga, czego chciec wiecej ? Niestety czas szybko mijal, i musialam zbierac sie na dart-a i do domu. Dobrze, ze wieczor byl przyjemny, to nie zmarzlam, a jeszcze zalapalam sie na jakis dziwny film w domu :D
W niedziele, szczerze ciezko mi bylo rano wstac, ale za to mialam genialny humor. I mam go nadal, choc smuci mnie fakt, ze jutro Zaneta wylatuje i spotkamy sie dopiero za jakis czas. Ale wazne, ze spotkamy ! :))

Generalnie. Piekna pogoda w Irlandii nadal trwa. Wszystko uklada sie tak jak powinno. Moje zycie, w koncu jest na tych torach, na ktorych powinno byc.
Szkola wybrana, wakacje sie organizuja, lada chwila moje milosci beda blizej niz dalej, a ja zaczynam myslec o powrocie do domu. Nie moze byc lepiej. :)
Ponizej kilka zdjec z soboty :)

Dublin po paradzie ;)

moja mrozona kawa z bita smietana .. hmm z bledem w imieniu ;d

nasze kawowe selfie ;d


moj genialny tatuaz, wykonany przez kochana Lene ! ;)



A little party never killed nobody..
efie

26/06/2014

Koniec roku szkolnego - wyjazd do PL - Nowa au pair ?

Aaaaaaa wprost trudno uwierzyc, ze od kilku dni na naszym niebie swieci sloneczko !!!!! <3
Generalnie mamy kolejny tydzien, dawno nie mowilam o tym, ze czas szybko mija :D Zobaczymy, jak bedzie teraz.
W weekend poznalam kolejny irlandzki pub w Bray :D Nie, nie mam uzaleznienia alkoholowego, ja tylko smakuje :P Porterhouse jest jednym z kilku nadbrzeznych pub'ów w Bray, ktory laczy w sobie wiele kultur, I ludzie chetnie do niego przychodza. Kolejna rzecza, przemawiajaca za 'tym' pub'em jest fakt, ze oprocz piw z róznych krai, maja takze piwa swojej produkcji.

W niedziele wybralam sie z Agnieszka do Dundrum (znow :D). I niestety nasze zakupy nie skonczyly sie na planowanych 2-3 rzeczach. Na dodatek, nie wiem czy wypada sie przyznac, ale znow kupilam fantastyczne spodnie na dziale dzieciecym w H&M. To nie moja wina, ze maja rozm na 170 cm !!  :D Takze, nie mam na co narzekac . Popoludniu zaczelysmy pakowac prezenty dla nauczycielek A, z okazji konca roku. Kurka, sama chcialabym dostac taaki prezent :P

Wczoraj byl ostatni dzien w szkole A. Nie byla tym faktem zachwycona, aczkolwiek swiadomosc, ze zaraz zobaczy sie ze swoja przyjaciolka, rozchmurzal jej buzie. Dziewczyny lecialy dzis z samego rana, takze poniedzialkowy wieczor spedzilysmy pakujac rzeczy I co chwila sprawdzajac, czy wszystko jest . Stresowalam sie, jakbym to ja miala leciec :D K odwiozl, je na lotnisku,a  w tym czasie ja z blizniaczkami, zaczelysmy sie szykowac do wyjazdu bo w planach Glendalough! (lada chwila wrzuce fotorelacje z wycieczek) :)) Przyznam, ze mam obawy co do tygodnia. Czy wszystko bedzie ok, jak dziewczynki zniosa rozstanie z mama itd. Ale jestem dobrej mysli ! :)

Nowa au pair ?
Hmm jeszcze kilka godzin temu, myslalam, ze czeka nas kolejna lista maili, ale jednak nie. Wybralismy ! Znaczy moze 'sparowalismy sie' z K. (ona wybrala nas, my ja , znaczy moja rodzinka ;p) Takze lada chwila, zacznie sie organizacja, planowanie itd. I tak szczerze to nie wiem co myslec. Bo odn K. pozytywnie nastawiona, jest sympatyczna, mila, wiec mam nadzieje, ze bedzie ok. Aczkolwiek, ten czas, ktory spedzam z rodzina, bardzo szybko mija. I ja juz, mimo, ze nie zdazylam wyjechac, za nimi tesknie, Wiem, ze czas, ktory z nimi spedzilam, i emocje, ktore tutaj byly, beda mi towrzyszyc cale zycie, ale to nie to samo. No ale nie ma co histeryzowac. Czeka na mnie 'normalne' zycie, i inni kochajacy mnie ludzie, wiec bedzie dobrze .
Musi ! ;)

A teraz ?
Szukanie pomyslu na kolejna wycieczke, szykowanie sie na sobotnia impreze z Zaneta, i wstepne organizowanie wakacji ! <3


'Jezeli Twoj 'Plan A' nie wypalil, alfabet ma jeszcze 31 innych liter '
mix ;))
nowa kolekcja river


A i zywe kurczaczki


deszczowa irlandia

wizyta w pub'ie

sniadanie miszczow ;d
kawa i ciacho z A (mm nasza dieta ;d)

summer in Ireland

have a nice day !
eff

18/06/2014

4 miesiace - Super weekend - sloneczna pogoda - czego chciec wiecej ?

Post z lekkim poslizgiem, ale no nic na to nie poradze :)
Caly weekend byla tak piekna pogoda, ze nie mialam serca spedzic tego czasu w domu przed komputerem . Zreszta nadal jest !

Ale no wlasnie. Odnosnie ostatniego czasu.
Miniony weekend, byl jednym z najlepszych weekendow w Irlandii - zdecydowanie ! Piatkowy wieczor spedzony z A w fantastycznym pub'ie, w którym odczuc bylo mozna irlandzkie korzenie.  Hollands - mila obsluga, muzyka na zywo (mam kilka filmikow, moze uda mi sie je wrzucic), super atmsofera. Spodobalo nam sie tam do tego stopnia, ze wracalysmy do domu ok godz 24, I gdyby nie fakt, ze bylo ciemno, to pewnie bysmy nawet nie podejrzewaly, ze jest tak pozno, bo bylo strasznie cieplo :)
W sobote rowniez grafik, byl dosyc napiety (ja nie pamietam weekendu, w ktorym plany wymyslalabym dopiero na spokojnie, na biezaco :D ). Z rana wybralysmy sie z dziewczynkami do Carrickmines na zakupy, I oczywiscie nie wyszlysmy stamtad z pustymi rekami :D, a popoludniu swietowalysmy urodzinki Max-ia (I przy okazji poznalam ich nowa au pair - zdecydowanie pozytywna osoba ) :)
W niedziele w pierwotnych planach, mialam spotkanie z Zaneta w Dublinie, ale niestety z powodu jej drobnych problemow, musialysmy przelozyc spotkanie. I tu znow wraca temat pogody, poniewaz slonce wrecz wolalo : Jedz gdzies ! Tak wiec wybralam sie do Dun Laoghaire - czyli znowu sklepy, ale nie tylko :D Wysiadajac z Dart-a , domyslilam sie, ze wiele osob wpadlo na ten sam pomysl co ja poniewaz, ludzi bylo wszedzie mnóstwo ! Ale co sie dziwic, nie czesto jest tak pieknie, szczegolnie w weekend.
 Ja ze wzgledu na to, ze mijaly mi 4 mies w Irlandii pozwolilam sobie na mega super kaloryczne czekoladowe ciacho , modlac sie, zeby zaraz sie nie ubrudzic :D
Bedac na miejscu, widzialam takze prom ! Ja wiem, dla niektorych moze byc to dziwne, smieszne, ale ja po raz pierwszy widzialam, taaki duzy prom (podobno bywaja wieksze O.o) , i bylo to dla mnie ciekawe odczucie :) Oczywiscie, nie zapomnialam wstapic do Penney-sa , ktory nie zawiodl mnie, i znow upolowalam swietna sukienke, za doslownie grosze, kurcze nie wiem gdzie ja bede nosic te sukienki, juz tyle ich nakupywalam :D Wracajac, naprawde cieszylam sie, ze mam niedaleko do domu, poniewaz bylam juz troche zmeczona, a w planach mialam jeszcze rozmowe z Karolina ( kandydatka na au pair), takze nie moglam sobie isc od tak spac ) :)
 Ale po drodze stwierdzilam, ze przeciez w moim ulubionym sklepie ;d beda dzis super gry podrozne, wiec wypadaloby sie wybrac (ehh moje nogi), takze po powrocie, po zakonczeniu rozmowy, totalnym wieczorem, stwierdzilam, ze zdecydowanie byl to super dzien , ale troche meczacy ;d
Takze nie ma co narzekac, zreszta ten weekend rowniez zapowiada sie na bardzo intensywny i ciekawy ! Kurcze, kiedy Ja wypoczne.. :D
Wgl, ja wiem, ze to moze byc ciezkie do uwierzenia, ale od kilku dni panuje u nas super pogoda, tj. slonce caly dzien, nic tylko sie opalac, ale no , ta prosbe irlandzkie slonce, troche zle zrozumialo, bo wczoraj opalilam sobie 2/3 rak, od palcy, po 'biceps', poniewaz mialam koszulke z krotkim rekawkiem, takze ciesze sie, ze dzis tez ma byc pieknie, bo moze uda sie to wyrownac :D

Z wielkim zalem, oglaszam, ze juz za tydzien A leci do Polski ... Niby nic takiego, ale troche sie martwie jak to bedzie wygladac.. No, ale Ja nie dam rady ?;)

A z takich nowosci, to jedynie powiem, ze (prawie) zdecydowalam sie na kierunek nauczania, od pazdziernika, I zaczelam myslec nad wakacjami (czyzby Wlochy ?;d) Takze, widze postep ! :)


prom !


troche przypomina to ruiny jakiegos miasteczka nad woda ;)



wspomnienie dziecinstwa :)


ja tez tam bylam ! ;d

phot. Elewinaa
'A girl doesn't need anyone who doesn't need her !' - M.M